poniedziałek, 14 czerwca 2010

all right now;




Mam jakiś zastój a propo zdjęć tych cyfrowych i tych z zeniciaka. Te powyżej są z ostatniej kliszy, która była wywołana chyba.... w kwietniu. Teraz wyszłam z tego szpitala, i jak najszybciej musimy się wybrać pocykać trochę naszymi zenusiami. 

Teraz ciągle pada, pada... ale liczę na szybką zmianę pogody, aby pobiegać po mieście, po sklepach no i oczywiście z zenusiem.

Wróciłam z tego szpitala, i schudłam 3 kilo, teraz znówu mi przybywa, bo jem wszystkie zachomikowane słodycze. Dziś gdy byłam już przy wyściu z torbą do domu, moje dziewczyny przyszły akurat mnie odwiedzić i dokarmić. Później poszły na Jara ! ;)


xxx

niedziela, 13 czerwca 2010

hospital;


Nadal leżę sobie w tym szpitalu, to już chyba czwarty dzień, a czas dłuży się niesamowicie. Czas spędzam na czytaniu książek, teraz głównie 'U2 O U2', słuchaniu muzyki oraz słuchaniu płaczu biednych dzieciaczków. Od wczoraj mam tu laptopa i pokusiłam się o napisanie czegoś. Prawie codziennie odwiedzają mnie tu dziewczyny, przynoszą książki, gazety i słodzycze których nie moge jeść, i które jak narazie chomiukuję w szafce. W poniedziałek będę miała urografię, przez co nie mogę nic jeść oprócz popijania bulionika, który z tego głodu mi już zasmakował. : )

Liczę, że wyjdę we wtorek i wreszcie zjem te wszystkie słodycze. Mam straszną ochotę wybrać się na plażę. Żebym tylko wytrzymała do wtorku. :*

 

środa, 9 czerwca 2010

kidney;






idę do szpitala na te głupie nerki. narazie do mojego miasta, później chyba do Łodzi. dzisiaj zemdlałam. nie będzie mnie przez trochę i przez to trochę ucieknie mi wyjazd do Wałbrzycha. liczę na to, że ktoś przyniesie mi mój laptopik do szpitala. ręce mi się trzęsą. 

moim zdaniem lekarze wszystko wyolbrzymiają, ale co tam 

dżem - list do m. 

xxx

wtorek, 8 czerwca 2010

summer;





Dzisiaj dzień spędzony spalając kalorie na rowerze i mocząc nogi w wodzie. Nigdy nie wierzyłam w słowo 'odchudzania', bo po co ? Nie rozumiałam dlaczego ktoś chce się odchudzać, a teraz sama to robię. A przynajmniej próbuję.  : P  Wielkimi krokami zbliżają się wakacje, wreszcie ! 

A w ten weekend jadę 'na Wałbrzych'

Znów mam fazę dżemową.

xxx !

poniedziałek, 7 czerwca 2010

a moment in a milion years;









Wczoraj wieczorem wróciłam z trasy Rawa - Lednica - Wawa - Rawa. Nie spałam ponad 50 h. ale warto było ! :) Cały czas byłam ze świetnymi ludźmi. Trochę się spiekłam na słońcu, ale wszystko wynagradzją mi wspomnienia - spadających na nas spadochroniarzy, tańczenie, śpieeewanie, polewanie się wodą, i spotkanie się wreszcie z pewną osobą. 

Mam tylko zdjęcia z dzisiaj - najpierw u Natalii, później z Asią zażywając słońca, i znów z Nataliąą.


Jutro wracam do szkoły,

xxx